Apostolstwo Modlitwy Posłaniec Serca Jezusowego

Godziny Mszy Świętych

W niedziele i święta:

6:00, 7:30, 9:00,
11:00 msza
12:30, 15:30, 18:00

W dni powszednie:

6:00, 7:00, 8:00, 9:00, 15:30, 18:00

zobacz dokładny plan -»

Całodzienna spowiedź

W dni powszednie:

Od 6:00 - 12:00

i od 14:30 - 17:30

 

W niedziele i święta:

Tylko w czasie Mszy Świętych.

Dyżury spowiedników »

 

Martin

Szanowni Państwo, witam w naszej bazylice po raz drugi na tegorocznej edycji wiosennych dni z muzyką organową.

Przechodząc od razu do rzeczy. Dziś w programie to co uwielbiamy najbardziej. Ale dlatego bo rozumiemy najbardziej. Jednak nie z powodu – i tu przepraszam za to przywołanie teraz postaci inżyniera Mamonia z kultowego filmu Rejs opowiadającego o absurdzie życia czasów słusznie minionych choć dziś jak patrzymy na ten film niestety możemy dostrzec również jego prawdziwość – w każdym razie lubiał słuchać melodi które już raz słyszał. Dziś usłyszymy te które lubimy bo pewnie je doskonale znamy.

Ale najbardziej dlatego że to krew z krwi naszej! Z naszej polskiej duszy! Choć autorzy nie Polacy. Mam na myśli nastrój, ten  niepokój romantyczny który tyle razy nas ratował dając siłę do stawania czoła silniejszemu a nawet ogromnemu. To mniej więcej środek koncertu romantyczny niepokój Schumanna. A w finale usłyszymy symfonię Widora z op. 13. Tak więc tryumf okiełznania wielości pod reżymem przeprowadzenia zamierzonego zamysłu który ta wielość obrazuje. To na zakończenie. Z tym odejdziemy do domu. Wezwaniem abyśmy jeszcze raz spojrzeli na  nasze rozproszone części duszy które rozsypały nam życie i próbowali zebrać w całość co się jeszcze da.

Uroczysta Procesja Williama Lloyda Webbera rozpocznie dzisiejszy kocert. To ona ma nas zaprowadzić do naszego wewnętrznego rozproszenia. A oddechem, nabraniem sił, przygotowaniem przed tym zetknięciem z własną romantyczną głębią będzie odpoczynek z autorami – gdyby była prowadzona lista przebojów muzyki poważnej to by nieustannie wygrywali czyli ks. Vivaldi oraz geniusz Salzburga Mozart.

To jednak pozorny odpoczynek, bo ich ponadczasowych muzyka odsłania archetypiczną warstwę odwiecznej równowagi procesu życia.
A jego pierwszym umocowniem jest Absolut czyli dla wierzących spośród nas to Dobry Bóg. Vivaldi oraz Mozart są pomostem czy wprowadzają nas w sam środek koła powracającego strumienia siły życia oraz tańca życia. Archetypiczna radość życia. 

Drodzy Państwo! Pozostał jeszcze jeden autor ale pozostawiam jako niespodziankę abyście sami odszyfrowali i odnleźli
w dzisiejszym programie.

Martin Bernreuther (Bernrojter) – między innymi profesor Uniwersytetu Katolickiego w Porto ale tylko jedna! Rekomendacja niech dziś zabrzmi żeby się nie rozwodzić brał udział w wykonaniu Mszy Wielkiej C-moll Wolfganga Amadeusza Mozart pod kierunkiem Leonarda Bernsteina.

Przywitajmy gorąco obecnego w śród nas Martin Bernreuther.

Jarosław Naliwajko SJ

środa, 13 grudnia 2017