Apostolstwo Modlitwy

Godziny Mszy Świętych

W niedziele i święta:

6:00,  7:30,  9:00,
11:00,  12:30,  15:30,  18:00

W dni powszednie:

6:00, 7:00, 8:00, 9:00, 15:30, 18:00

zobacz dokładny plan -»

Całodzienna spowiedź

W dni powszednie:

Od 6:00 - 12:00

i od 14:30 - 17:30

 

W niedziele i święta:

Tylko w czasie Mszy Świętych.

Dyżury spowiedników »

 

Aleksandra Dziedzic - radna Rady Miasta Krakowa, Prawo i Sprawiedliwość, PiS Kraków, Rada Miasta Krakowa okręg 5, Bieżanów Prokocim, Podgórze, Małgorzata Wassermann

Homilie

Co my możemy wobec majestatu Boga?

Mt 22, 1-14

Czcigodne Siostry!

Co my możemy wobec majestatu Boga?

Bo jak słyszymy Bóg po ludzku jest niezrozumiały w swoich wyrokach.

Zaprasza a potem wyrzuca. Do tego każe związać ręce oraz nogi. Tak możemy myśleć jeśli ten król z przypowieści ma być obrazem Boga.

I teraz możemy wyliczać:

Po pierwsze to jest bardzo ludzkie taka zmienność w najmniej oczekiwanym momencie. Bardziej byśmy powiedzieli to jest takie polityczne. Polityka często polega jak historia pokazuje na zmianie na zdradzie. Na przemocy.

Po drugie jednak nie sprawiedliwe bo przecież sam król zapraszał tych wszystkich ludzi dobrych oraz złych a o stroju nie było nic mowy.

Po trzecie ocenia król powierzchownie bo tylko strój.

Po czwarte wybucha gniewem się oraz jest srogi.

Po piąte bezlitosny używa swojej władzy absolutnie bez sądu bez zastanowienia.

Taki jest król z przypowieści tacy byli królowie władcy tacy są i dziś władcy tego świata różni: mali duźi potężni w różnych dziedzinach naszego życia finansowych politycznych ekonomicznych medialnych czasami religijnych.

I taki ma być Bóg z tej ewangelii tak wynika.

Nie wiem czy ktoś chce iść do takiego nieba z takim Bogiem?

czytaj więcej

Czy aby na pewno tak postrzegamy świat?

Czcigodne Siostry!

Czy aby na pewno tak postrzegamy świat? Jak słyszymy a tej ewnagelii dzisiejszej.

Że nierządnice oraz celnicy przed nami wchodzą do królestwa niebieskiego.

Oczywiście arcykapłani oraz uczeni w piśmie to ktoś inny niż my.

Bo oni nie uwierzyli a my wierzymy w Chrystusa.

Ale mamy wspólne z nimi że zajmujemy pozycję osób dla których sprawy wiary są ważne. Są w środku naszego życia. A przecież też dla innych wiara ma być ważna ma wyznaczać nadawać kierunek.

czytaj więcej

Nie ma równości na ziemi jak wiemy.

Mt 20, 1-16a


Czcigodne Siostry!
Nie ma równości na ziemi jak wiemy.
A napewno nie ma w klasztorze. Stąd to określenie ta mądrość którą poznajemy zaraz nazajutrz gdy wstąpiliśmy do nowicjatu: że dłużej kalsztora niż przeora.
Bo wałaśnie źródło nierówności upatrujemy zasadniczo
w decyzjach czy szerzej w postaci przełożonego.
A przecież zakon na tym właśnie polega że jest nierównośc bo on jest spełnieniem Kościoła o Kościół jest między innymi hierarchiczny
a jedyną drogą do świętości jest zależność: jak Syn od Ojca. I tak dalej
i tak dalej co tam teologia wymyśliła oraz opisała.
Ale dlatego że nie ma równości to stąd jesteśmy przekonani że nie ma też sprawiedliwości  na świecie a napewno w naszym życiu.
Ta ewangelia tylko to potwierdza.
Choć sprawiedliwość umówiona jest możliwa. Taka pomiędzy ludźmi jeśli jej przestrzegają jak w tej ewangelii pomiędzy tym gospodarzem a pracownikami została dotrzymana.
Tylko gdy zestawili sie ze sobą a właściwie zestawili wysiłek swój ci pracownicy z poszczególnych godzin to wyraźnie widać że nie ma równości ktoś coś zyskał ktoś coś stracił.
I to by było do zaakceptowania gdyby nie nasze przeświadczenie że gospodarz jest obrazem Boga który wypłaca na końcu czy wypłaci.
A Bóg przecież jest sprawiedliwy.
I tu powstają spontanicznie trzy myśli:
albo że jest jakaś nie równość
albo że powinna spotkać ich jakaś kara co nie pracowali cały dzień oprócz jednej godziny
albo że dlaczego inni nie otrzymują więcej.
Z drugiej strony słyszymy albo nie chcemy tego słyszeć że Ci ostatni mówią: bo nikt nas nie najął czyli też wina gospodarza albo innych gospodarzy. Wina Boga że nie najął! Ale jak obwiniać Boga? Albo gdzie On był przez te jednaście godzin w życiu tych ludzi?

czytaj więcej

Dwie myśli dzisiaj

J 3, 13-17

Wielebne Siostry!
Dwie myśli dzisiaj.
Choć Ojciec Święty Franciszek mówi żeby tylko zająć się jedną myślą na kazaniu. A to wystarczy.Ale wiadomo trzeba dorosnąć do wielkich tego świata.
Uczmy się od tego dzisiejszego święta. Uroczystości Podwyższenia Krzyża.
Bo o przenajświętszym krzyżu święto. I cała nasza uwaga dziś na krzyż! A historia przytoczona w ewangelii zupęlnie sprzed ukrzyżowania. Rozmowa Jezusa z Nikodemem, mały fragment tej rozmowy.
Logiczne było by wysłuchać dziś jakiś fragment jak Pan Jezus jest krzyżowany, albo jak rozmawia na krzyżu, albo jak woła do Ojca że Go Ojciec opuścił albo jak Pan Jezus milczy.
Moc krzyża wtedy byłaby do kontemplacji w czasie liturgii słowa. Do ciszy bo wtedy słowa są zbędne przeszkadzają
A tymczasem słyszymy dziś zaledwie rozmowę o przyszłym krzyżu.
I co ciekawsze!
Jeszcze wcześniejszą o niebie z którego przyszedł Pan Jezus.

czytaj więcej

Wakacje a urlop

Mt 18, 15-20

Czcigodne Siostry!
Dziś jeszcze wakacyjnie. Czyli krótko.
A oprócz tego że krótko pamietajmy że wakacje? To tak będzie w raju.
Nie urlop tylko wakacje.
A to jest różnica w tych słowach.
Wakacje a urlop.
Nawet nie zauważamy kiedy zamieniamy te słowa. Zamieniamy wakacje w dzieciństwie na urlop w dorosłości. Ale czy staliśmy sie lepsi od tamtego momentu?
A przecież do dzieci należy królestwo – skąd to znamy?

czytaj więcej

XVIII NIEDZIELA ZWYKŁA

Mt 14,13-21

Dziś dowiadujemy się że Pan usłyszał o śmierci Jana tego który go zapowiadał który zanurzał Go w Jordanie. O którym On sam powiedział że jest największy narodzony z niewiast.  
Dziś dowiedział się ale już wcześniej wiedzieliśmy – wczoraj była ta scena czytana w czasie liturgii że matka córki zażądała głowy Jana Chrzciciela bo on przypominał o jej grzechu czy niegodziwości. Pan odszedł stamtąd z miejsca gdzie dowiedział się o śmierci.
To takie ludzkie. Oddalać się uciekać od śmierci. Unikać, zmieniać miejsce, by zapomnieć. Zapomnieć.
Gdyby się tak udawało w życiu ?
Pan usunął się na miejsce pustynne.

czytaj więcej

UROCZYSTOŚĆ ŚW. IGNACEGO LOYOLI, KAPŁANA i ZAŁOŻYCIELA TOWARZYSTWA JEZUSOWEGO

Łk, 14, 25-33

Czcigodne Siostry!

Niestety muszę dziś trochę zabrać czasu.
Ale to będzie krótko.
A papież Franciszek mówi że kazania muszą być proste oraz krótkie. Nie można przekazywać wewnętrnie sprzecznych doktryn do natychmiastowego wykonania. Nie wiem czy moje będzie proste oby przynajmniej krótkie.
Kazanie musi mieć: jeden obraz – jedną myśl – jedno uczucie.
Papież jest jezuitą tym bardziej w św. Ignacego musimy coś się zastanowić nad tą ewangelią.
Jeden obraz?
Porzucanie.
Otwieranie dłoni żeby wypuścić z niej to co się trzyma.
Tak nas uczyli w Nowicjacie że wszystko rzucić w ogień żeby się spaliło wypaliło powołaniem a potem to wyciągamy z powrotem. Jak nikt nie widzi.
Tak idziemy przez życie i chcemy być wolni by wszystko oddać Panu a tymczasem często jak nam życie okoliczności albo silniejsi zabierają ten nasz balast to wtedy oddajemy.

czytaj więcej

XVII NIEDZIELA ZWYKŁA

Mt 13, 44-46


Moi Drodzy!
Mamy dbać o królestwo niebieskie na różne sposoby. Ale wiemy że ono jest najważniejsze.
Nie tylko nieustannie zabiegać o to królestwo.
Nie tylko nieustannie się modlić.
Nie tylko poświęcać wszystko co mamy.
Gdy to wszystko będziemy robić to osiągniemy królestwo niebieskie. Ale żeby je osiągnąć to że mamy wszystko mu poświęcić to nie wszystko co przed nami do wykonania.
Choć to co wymieniłem już wydaje się być wszystkim a to i tak już jest ponad nasze siły a do tego jeszcze gdzie życie pozostałe?
Te wszystkie wysiłki i tak są ogromne. Pochłaniają energię i trzeba by tą całą naszą energię na te wysiłki nakierować przelewać.
Ta cala nasza energia działania to nie wszystko w świetle dzisiejszej ewangelii.
Bo też jak słyszymy z królestwem niebieskim związane jest chowanie. A więc ukrywanie. Do tego potrzeba energii ale tak jak by mniej albo inaczej mówiąc działanie polega na zaniechaniu działania. Dalej potrzeba do królestwa niebieskiego cierpliwości oraz niepewności.
Bo gdy ten rolnik ukrył skarb to i pobiegł sprzedał co miał i kupił rolę to pewnie to trwało jakiś czas w którym ktoś inny mógł odnaleźć ten skarb.
Nieustanna modlitwa, poświęcanie wszystkiego, nieustanne zabieganie nie zwalnia nas z niepewności oraz konieczności mądrości.

czytaj więcej

XVI NIEDZIELA ZWYKŁA

Mt 13, 24-30

Moi Drodzy!

Dziś dwie myśli, jedna kazalnicza druga wakacyjna.
Czyli zło i niepowodzenie wynika od nieprzyjaciela człowieka a tak często obciążamy winą za nie Boga?
Im bardziej nie potrafimy sobie poradzić z falami życia które nas zalewają tym chętniej oraz bardziej jesteśmy przekonani że to wszystko z ręki Boga. I więcej! On milczy – bezczelnie - dodajemy sobie w myśli. Lub głośno – zależy od stopnia bólu.
A tymczasem to nieprzyjaciel człowieka, czyli nasz.
To nieprzyjaciel tak postąpił.
Czy z zawiści?
Czy z zazdrości?

czytaj więcej

XV NIEDZIELA ZWYKŁA

Mt 13, 1-23

Moi Drodzy!

Pytania dzisiaj padające w ewangelii są zdecydowanie nie na wakacje.

Jaki plon przynosimy?

Czy aż stukrotny? Trzydziestokrotny?

W związku z tym powstaje kolejne pytania: jak go mierzyć? Ten plon?

Mądrością?

Ilością ludzi którzy pytają się o nasze zdanie?

Ilością ludzi wokół nas?

Poczuciem wewnętrznym?

Rachunkiem sumienia?

Zrealizowanymi założonymi celami? Którymi? Na początku życia tymi, czy tymi które powstają gdy zaczynamy cierpieć?

Zdrowiem? Bo jest najważniejsze!

Ilością ludzi którzy nie oskarżają nas o cokolwiek?

Poczuciem umierania w czasie?

czytaj więcej
niedziela, 26 maja 2019

modlitwa