Apostolstwo Modlitwy

Godziny Mszy Świętych

W niedziele i święta:

6:00,  7:30,  9:00,
11:00,  12:30,  15:30,  18:00

W dni powszednie:

6:00, 7:00, 8:00, 9:00, 15:30, 18:00

zobacz dokładny plan -»

Całodzienna spowiedź

W dni powszednie:

Od 6:00 - 12:00

i od 14:30 - 17:30

 

W niedziele i święta:

Tylko w czasie Mszy Świętych.

Dyżury spowiedników »

 

Aleksandra Dziedzic - radna Rady Miasta Krakowa, Prawo i Sprawiedliwość, PiS Kraków, Rada Miasta Krakowa okręg 5, Bieżanów Prokocim, Podgórze, Małgorzata Wassermann

Koncerty - Improwizacje organowe do prozy Sławomira Mrożka

Drodzy oraz Szanowni Państwo!

Bardzo serdecznie w imieniu gospodarzy tego miejsca Bazyliki Serca Jezusa chciałem powitać wszystkich obecnych na kolejnym koncercie festiwalu organowego! Dziś po raz drugi 48-me dni zawitały na Kopernika 26.

Wczoraj w filharmonii dziś w kościele.

Bo właśnie Mrożek w Kościele.

Od razu chciałem uprzedzić że zastanawiam się czy nie uczestniczymy być może w skandalu! Albo w czymś gorszym o wiele!

Ale że ojcowie jezuici są poważnym zakonem do tego mamy swojego papieża – kolokwialnie mówiąc przepraszam, bo on jest dla Wszystkich I przez Wszytskich kochany jak wiemy - to skandal ten obróci się na dobro?

Pytam się bo to zależy od każdego z nas. Zgodnie z pismem że powołam się upoważniony miejscem cytując Pana nic nieczystego nie wchodzi z zewnątrz w człowieka.

Proszę Państwa!

Gdybyśmy poszukiwali literatury która jest metaforą organów tego instrumentu który pragnie zastąpić całą orkiestrę to z pewnością może to być pisarstwo Sławomira Mrożka.

Nie wiem czy teraz nie wykonuje jakiś nerwowych ruchów Sławomir Mróżek albo nie pęka ze śmiechu? A może tylko naruszamy spokój jego pamięci – to najpierw zależy od wyboru matafizycznego jaki każdy z nas dokonał w życiu. Albo przed jakim wciąż stoi. Bo! Właśnie groteska życia nie daje pokoju.

Dziś przed nami improwizacje organowe inspirowane tekstami Sławomira Mrożka od ciemności do światła – o! teraz się z pewnością najbardziej dziwi?

Owa groteska, przerysowanie ośmieszenie absurdu czy pułapek życia. Naszego zarówno społecznego w systemie odbierającym swobodę myślenia – ale czy to minęło wraz z komunizmem? Jak patrzę na tablety facebooki tv to chyba nie wiele uszliśmy od pochdów 1-szo majowych. A po drugie zapętlenia osobistego wewnątrz własnego ducha czy biografii – to punkt wyjścia prozy Sławomira Mrożka która odsłania obnaża co mamy w środku gdy przestajemy się okłamywać albo mamy na tyle odwagę aby zajżeć za własne maski. I to nie tylko my tu w Polsce ale i gdzie indziej. Bo taka jest twórczość Mrozka jak wiemy. Uniwersalna.

A przeiceż to nic innego jak apel religii zaproszenie Ewangelii skierowane do naszego serca. Chodzi tylko o prawdę o tym sercu oraz wyzwoleniu oraz o miłość. Której sami nie wyprodukujemy za pomocą tej maski. Możemy tylko ją otrzymać. No dobra ale bez kazania! Przepraszam.

Przed Państwem wybrane fragmenty prozy Sławomira Mrożka w kunszcie słowa podawanego przez mistrza słowa mówionego: Tadeusza Malaka. Na organach improwizuje mistrz Henryk Jan Botor.

 

Tylko św. Jan Paweł II patrzy z uśmiechem na nas i pyta co wy tu wyrabiacie? A Pan Tadeusz Malak może odpowiedzieć: Nic! Kontynuuje dzieło Mieczysława Kotlarczyka który mnie złowił dla teatru na jednym z konkursów recytatorskich.

W Krakowie jak wiemy wszystko się z sobą łączy, przecina inspiruje, ubogaca, rani, niszczy przekreśla żeby powstać.

I taki był i taka jest proza Sławomira Mrożka.

Powitajmy serdecznie dzisiejszych artystów!

Zatem Panie Henryku zwracam na chór do dzisiejszego Wirtuoza organów zaczynając ten wieczór, proszę nam teraz odpowiedź organami na pytanie: Czy na początku było milczenie? Słowo? Czy chaos?

poniedziałek, 16 września 2019

modlitwa